Opis: UŚMIECH. Świat się kończy, a ty masz miejsce w pierwszym rzędzie.
„NOTHING TO WORRY ABOUT“ to niema satyra filmowa w stylu lat 70., osadzona w nieustannym, wesołym akompaniamencie ścieżki dźwiękowej z sitcomu.
Śledź naszego reportera podczas jego podróży po globalnych katastrofach. Tornado? [Śmiech] Pożar lasu? [Aplauz] Miasto w smogu, góra bez śniegu, łódź z uchodźcami? [Serdeczne chichoty]
Z każdą nową katastrofą śmiech się nasila. Przenosimy się od stoickiej twarzy reportera do ryczącej publiczności. Widzimy bogatą elitę śmiejącą się na jachtach. Po ponurym raporcie z rzeźni, mężczyzna pożera gigantyczny stek, śmiejąc się maniakalnie.
Sceny zagęszczają się, śmiech staje się głośniejszy. Na końcu widzimy reportera w szpitalu psychiatrycznym, który śmieje się razem z nimi.
Ten projekt był wyzwaniem stylistycznym: czy możemy stworzyć satyrę wysokokonceptową bez jednej linii dialogu, polegając jedynie na potężnym (i przerażającym) zestawieniu obrazu i dźwięku?
Estetyka filmu z lat 70. i specyficzny „look“ katastrof zostały skrupulatnie stworzone przy użyciu VEO i Runway. Rdzeniem projektu był montaż – tempo cięć między katastrofą (reporter) a reakcją (śmiejąca się publiczność), aby zbudować poczucie narastającego, maniakalnego lęku.